0
11 lipca 2022

Tramwaj-winda i fontanna, czyli idź własną drogą

1. Daję się prowadzić

Wiele osób uważa, że zorganizowane objazdówki nie są dla prawdziwych podróżników. Że to trochę obciach. Byłam już na kilku takich wyjazdach i uważam, że to bardzo wygodny sposób zobaczenia wielu miejsc w krótkim czasie. Wszystko jest zamówione i zaplanowane. Nie myślę o tym, jak dojadę, gdzie zaparkuję, jak długo będę stać w kolejce po bilety wstępu. Po prostu pozwalam się prowadzić, zwiedzam i chłonę.

Oczywiście nie mam już wpływu na program całej wycieczki. Jedynie wybierając ofertę mogę zdecydować, którą trasę chcę przejechać. Zawsze jest też przewidziany czas wolny, który można spędzić tak, jak chcę: jeszcze pozwiedzać, zrobić zakupy lub zjeść coś.

 

2. Lizbona

Zwiedzamy Lizbonę. Rano chmury, a nawet kropi. Wieje i trzeba założyć kurtkę. Kiedy niebo się rozchmurza i wychodzi słońce, robi się ciepło. Gorrrrrąco.

Miasto jest wyjątkowe. Oglądamy wieżę Belem, różę wiatrów oraz pomnik odkryć geograficznych upamiętniających sławnych portugalskich zdobywców: Henryka Żeglarza, Vasco da Gama oraz Ferdynanda Magellana. Następnie zwiedzamy dzielnicę Belem i klasztor Hieronimitów. Tutaj czeka na nas miła niespodzianka: poczęstunek jeszcze gorącymi babeczkami z Belem (Pasteis de Nata). Mmmmmmm! Pyszne.

Dalej wspinamy się schodami i wąskimi uliczkami. Zwiedzamy dzielnicę Baixa, słynny deptak Rua Augusta, katedrę oraz zamek św. Jerzego. A potem tą samą trasą w dół. Jest pięknie, ale już bym odpoczęła. Na szczęście zaopatrzyliśmy się w pitną wodę, pamiętając, że kranówka tutaj nie jest smaczna – o czym przeczytasz we wcześniejszym wpisie >>> Wody!!! Lepiej się odezwać czy usychać? 

Pani przewodnik opowiada o swojej ulubionej restauracji z krewetkami i rybami. Uwielbiam, więc chętnie spróbuję. Okazuje się, że prawie cała grupa rusza do tej knajpki za przewodniczką. Nie mam ochoty na tłok i czekanie. Idziemy w przeciwnym kierunku i szukamy swojego miejsca.

 

3. Ochłoda

Żar leje się z nieba. Nagrzane budynki i ulice też już oddają ciepło. Jest chyba z 60 stopni. Idziemy. Przechodniów i turystów coraz mniej. Zastanawiamy się, czy nie zawrócić. Wychodzimy na ogromne nagrzane skrzyżowanie. Czerwone światła, więc musimy stać i czekać. Jak na patelni… Stoimy więc, rozglądamy się i nagle naszym oczom ukazuje się tramwaj-winda. Urocza i bardzo charakterystyczna dla tego miasta. A wcześniej nie udało mi się jej zobaczyć z autokaru.

Tuż obok tramwaju-windy rozciąga się zadrzewiony deptak, a na nim kawiarnia z fontanną. Jakie cudne miejsce: cień, chłodniej o kilka stopni niż w ciasnych uliczkach, kojący szum wody, mocna kawa i lekkie piwo. Relaks i błogość. Tego mi było trzeba!

Przemyślenia i wnioski:

  1. Nie zawsze trzeba słuchać przewodnika (nie tylko turystycznego). Zwłaszcza, jeśli masz inne oczekiwania niż przedstawiane propozycje.
  2. Podążając tam, gdzie wszyscy spodziewaj się tłumu, kolejek i czekania.
  3. Pozwól sobie pójść za Twoim głosem – serca, intuicji, czy jakkolwiek go czujesz i nazwiesz – bo jest szansa, że dzięki temu odkryjesz coś ciekawego, przyjemnego i korzystnego dla Ciebie, czyli to, czego właśnie potrzebujesz.

 

A Ty jak wybierasz drogi?
Podążasz za innymi czy poszukujesz własnych ścieżek? Jakie ciekawe miejsca odkrywasz?
Napisz w komentarzu pod wpisem.

Powiązane wpisy

Urlop wypoczynkowy - prawa pracownika i obowiązki pracodawcy

Nawet od bardzo lubianej pracy trzeba czasem odpocząć. Dlatego każdy zatrudniony ma prawo do urlopu i wypoczynku. Jest ono gwarantowane i opisane w Kodeksie pracy, do którego często będę się tutaj odwoływać. Z tego wpisu dowiesz się: jak obliczyć przysługujący Ci urlop wypoczynkowy, jakie są Twoje prawa urlopowe, jakie obowiązki ma pracodawca w związku z urlopem, z czym się wiąże odwołanie urlopu - dla Ciebie i dla pracodawcy. Czytaj dalej >
0

Harry Potter w Porto, czyli fake news ma się dobrze

Kolejny dzień zwiedzania. Jedziemy do Porto, gdzie czekają nas kręte malownicze uliczki, które pną się w górę i opadają w dół. Zwiedzamy. Torre Dos Clerigos - najwyższa wieża w mieście, Avenida Dos Aliados z ratuszem i pomnikiem króla Piotra IV, stacja Sao Bento zdobiona obrazami wykonanymi z azulejos - charakterystycznych portugalskich kafli. Czytaj dalej >
0