0
24 kwietnia 2018

Jak znaleźć pracę i nie dać się oszukać?

Nieuczciwych ludzi niestety nie brakuje. Potrafią prowadzić fikcyjne procesy rekrutacyjne, wykorzystywać kandydatów do darmowej pracy, podszywać się pod pracodawców a nawet wyłudzać pieniądze. Przeczytaj koniecznie, aby szukając pracy nie paść ofiarą oszustów. 

Aby dostać wymarzoną pracę, jesteśmy gotowi na wiele. Szczególnie, kiedy stanowisko wydaje się atrakcyjne albo działamy pod presją czasu. Oczywiście trzeba odpowiadać na oczekiwania przyszłego pracodawcy i wykazywać się chęcią porozumienia oraz elastycznością, warto jednak przy tym zachować ostrożność. 

Zdarza się bowiem, że ogłoszenia rekrutacyjne są fałszywe. Nieuczciwe firmy lub osoby, pod przykrywką poszukiwania pracowników, próbują znaleźć darmowych podwykonawców lub nawet wyłudzić pieniądze. W jaki sposób możesz paść ofiarą oszustwa, kiedy w dobrej wierze uczestniczysz – jak Ci się wydaje – w procesie rekrutacyjnym

Poniżej opisuję sytuacje, które powinny wzbudzić Twoje podejrzenia. 

1. Zaproszenie na nieodpłatny okres próbny w ramach procesu rekrutacyjnego

Pracodawca zaprasza Cię na początek do pracy nieodpłatnie. Ponieważ znam dobrze potrzeby przedsiębiorców i wiem, jak trudno znaleźć odpowiednią osobę, mogę zrozumieć potrzebę sprawdzenia wybranego kandydata. Jeżeli próba ma być uzupełnieniem rozmowy rekrutacyjnej, trwa kilka godzin lub jeden dzień i w tym czasie rzeczywiście poznajesz firmę, współpracowników i zakres obowiązków, to uważam, że jest to jak najbardziej akceptowalne. W ten sposób przekonasz się, czy praca Ci odpowiada.

Jeśli jednak dzień próbny niewiele ma wspólnego ze stanowiskiem, na które prowadzona jest rekrutacja, cały czas kopiujesz lub porządkujesz stos dokumentów, układasz i opisujesz segregatory lub pudła czy katalogujesz bibliotekę, to doradzam ostrożność. Jeżeli przy tym pracujesz w odosobnieniu albo wspólnie z innymi „kandydatami” i nie poznajesz ani firmy ani współpracowników, sprawa zaczyna być bardzo mętna. Jeszcze gorzej, jeśli trwa to dłużej niż jeden dzień. Podejrzewałabym, że ktoś chce wykorzystać osoby poszukujące pracy do zrobienia prostej i żmudnej roboty, po czym im podziękować i nie zapłacić.

Zgodnie z przepisami prawa pracy wynagrodzenie za pracę należy się już od pierwszego dnia, również na okresie próbnym. [podstawa prawna: art. 13, 18 (3c), 22 Kodeksu Pracy http://dziennikustaw.gov.pl/du/2016/1666/1] Tak więc możesz dochodzić zapłaty za taką pracę na drodze sądowej.

Sprawa wygląda inaczej, kiedy od początku wiadomo, że oferowany jest bezpłatny staż czy praktyka. Wtedy kandydat ma pełną świadomość, na jakie warunki współpracy się decyduje. 

2. Obszerne zadanie rekrutacyjne

Może się zdarzyć, że w procesie rekrutacji otrzymasz do wykonania zadanie, które ma zweryfikować Twoje kompetencje. Sama stosuję tę metodę. Zwykle kandydat otrzymuje mailem proste zadanie, którego rozwiązanie zajmuje od 5 do 60 minut. Dla rekruterów taka forma jest bardzo pomocna. Po pierwsze sprawdza, czy kandydat ma doświadczenie w danym obszarze lub potrafi znaleźć odpowiednie informacje do rozwiązania zadania. Po drugie weryfikuje, na ile ta osoba rzeczywiście jest zainteresowana podjęciem pracy na danym stanowisku. Jeśli kandydat nie odpowie na taką wiadomość, najprawdopodobniej wysłał CV „z rozpędu” i wcale mu na tej pracy nie zależy.

O tym, dlaczego zadanie otrzymane w procesie rekrutacji jest ważne przeczytasz w moim wpisie 5 największych błędów podczas szukania pracy

Jeśli jednak otrzymujesz zadanie, którego wykonanie zajmie Ci kilka godzin albo nawet kilka dni, warto zachować ostrożność. Zdarzało się, że firmy w ten sposób uzyskiwały darmowe tłumaczenia całych książek albo szczegółowe raporty z różnych dziedzin. Dzieliły je na mniejsze części i rozsyłały do wykonania kandydatom przekonanym, że jest to element procesu rekrutacji. Jeśli zatem zadanie wydaje Ci się zbyt obszerne i wygląda na część większej całości, należy zastanowić się, jaki jest jego rzeczywisty cel. 

3. Pracodawca prosi o dodatkowe dane

W procesie rekrutacji pracodawca może wymagać następujących danych:

1)  imię (imiona) i nazwisko; 

2)  imiona rodziców; 

3)  data urodzenia; 

4)  miejsce zamieszkania (adres do korespondencji); 

5)  wykształcenie; 

6)  przebieg dotychczasowego zatrudnienia.
[podstawa prawna: art. 22(1) Kodeksu Pracy http://dziennikustaw.gov.pl/du/2016/1666/1]

Jeżeli potencjalny pracodawca w procesie rekrutacji żąda informacji, których nie musisz podawać, jest to bardzo podejrzane. Szczególnie, kiedy pyta o: PESEL, NIP, numer rachunku bankowego, numer lub skan dowodu osobistego, dane dzieci, współmałżonka itp. Tych i jeszcze wielu innych informacji może domagać się dopiero pracodawca w procesie zatrudniania, a nie na etapie rekrutacji

Jeżeli o podanie danych innych niż wymienione w punktach 1-6 ktoś prosi przed decyzją o zatrudnieniu, istnienie prawdopodobieństwo, że nie ma czystych intencji i mogą one zostać wykorzystane do celów, na które nie kandydat nie wyraża zgody. Stanowczo odradzam udostępnianie takich informacji. 

4. Pracodawca zaprasza na obowiązkowe szkolenia przed zatrudnieniem 

Zdarzało mi się dostawać zaproszenia na spotkania rekrutacyjne, które okazywały się szkoleniami przygotowującymi do pracy na danym stanowisku. Wielogodzinne szkolenie miało być pierwszym z cyklu kilku czy nawet kilkunastu. Zapowiedziano nam test końcowy sprawdzający zdobytą wiedzę, którego pozytywne zaliczenie umożliwiało podjęcie pracy, ale jej nie gwarantowało. W moim przypadku nie żądano opłat za uczestnictwo, ale słyszałam też o szkoleniach odpłatnych. Było to kilka lat temu i rzecz jasna, zrezygnowałam z udziału w takiej „rekrutacji”. 

Szkolenia przygotowujące do wykonywania obowiązków na danym stanowisku powinny co do zasady odbywać się już w ramach zatrudnienia i w czasie pracy. Za ten czas pracownikowi oczywiście należy się adekwatne wynagrodzenie. 

5. Pracodawca prosi Cię o przelew

Nigdy i pod żadnym pozorem nie wykonuj przelewów, które niby mają być elementem procesu rekrutacji. Nikt nie ma prawa żądać od Ciebie jakichkolwiek płatności, nawet symbolicznych kwot. To z pewnością oszustwo! 

Ten proceder rozpoczął się kilka lat temu. Złodzieje umieszczali w internecie ogłoszenie rekrutacyjne, od kandydata wymagali danych osobowych oraz zlecenia przelewu w wysokości niewielkiej kwoty na wskazany przez nich numer rachunku. Dane osoby z wniosku o przyjęcie do pracy służyły do założenia konta, a potwierdzeniem zawarcia umowy był przelew przychodzący z innego banku. Złodzieje otwierali konto na dane innej osoby, a następnie wyłudzali kredyty. 

Co można w takiej sytuacji zrobić? Przede wszystkim sprawdzić firmę. Czasem rzekomym pracodawcą jest znana firma, pod którą ktoś się podszywa. Wtedy najlepiej skontaktuj się w tą właściwą firmą. W ten sposób uzyskasz informacje u źródła, a nieświadomy wykorzystania swojej nazwy przedsiębiorca będzie miał szansę chronić swoje dobre imię. Możesz również poinformować o swoich zastrzeżeniach administratora portalu, na którym ogłoszenie rekrutacyjne się ukazało. Jeżeli jest to poważna platforma ogłoszeniowa, powinno im zależeć na uczciwych kontrahentach. Jeśli masz uzasadnione podejrzenia, że to oszustwo, zgłoś się na policję. 

Opisane sytuacje są oczywiście wyjątkami i nie mają nic wspólnego z profesjonalnie prowadzonymi procesami rekrutacyjnymi, których celem jest znalezienie pracowników do uczciwej partnerskiej współpracy, niemniej jednak warto o nich wiedzieć. Nie namawiam, aby wszędzie wietrzyć spisek, jednak doradzam ostrożność i zdrowy rozsądek. W razie wątpliwości najlepiej zasięgnąć rady kogoś, kto zna się na prawie pracy i rekrutacjach

Jeżeli uważasz, że warto poinformować Twoich znajomych o oszustwach skrywanych pod pozorami procesów rekrutacyjnych, udostępnij ten wpis korzystając z przycisku po lewej stronie.

Czy zdarzyło Ci się, że ktoś próbował Cię oszukać udając poszukiwanie pracownika? A może coś takiego przytrafiło się to komuś z Twoich znajomych? Napisz o tym w komentarzu, aby ostrzec inne osoby. 

 

Powiązane wpisy

Moje 10 lat w stolicy. Jak się przygotować do zmiany pracy i miejsca zamieszkania?

Właśnie minęło 10 lat (?!) od kiedy zaczęłam pracę w Warszawie. Zostawiałam moje pierwsze własne mieszkanie, rodzinę, przyjaciół, znajomych, ulubione miejsca... Na początku było mi bardzo ciężko i smutno, chociaż sama zmiana przebiegła bez problemów i większych niespodzianek - przynajmniej początkowo. Z tego wpisu dowiesz się, co i w jaki sposób sprawdziłam, jak zaplanowałam całe przedsięwzięcie i jak to można zrobić lepiej. Czytaj dalej >
0

Umowa o pracę a umowa zlecenia - najważniejsze różnice

Z tego wpisu dowiesz się, jakie są najważniejsze dla Ciebie różnice między umową o pracę a umową zlecenia. Jaki wpływ ma forma zatrudnienia na wynagrodzenie, okres wypowiedzenia, urlop, chorobowe, czas i miejsce pracy oraz emeryturę. Umowy zlecenia bywają określane jako „umowy śmieciowe”. Czy rzeczywiście zasługują na taką ocenę? Przyjrzyjmy się sprawie nieco dokładniej. Czytaj dalej >
0