0
25 lipca 2022

Harry Potter w Porto, czyli fake news ma się dobrze

1. Porto

Kolejny dzień zwiedzania. Jedziemy do Porto, gdzie czekają nas kręte malownicze uliczki, które pną się w górę i opadają w dół. Zwiedzamy. Torre Dos Clerigos – najwyższa wieża w mieście, Avenida Dos Aliados z ratuszem i pomnikiem króla Piotra IV, stacja Sao Bento zdobiona obrazami wykonanymi z azulejos – charakterystycznych portugalskich kafli.

Czekamy chwilę przed katedrą, gdzie ktoś gra na saksofonie. Nagle słyszymy znajome polskie melodie, nawet Mazurka Dąbrowskiego. Okazuje się, że gra muzyk, który opuścił Ukrainę i w ten sposób zarabia na życie. Miło, ale i smutno…

Spacer kończymy w Cais da Ribeira – w najbardziej gwarnym miejscu Porto wpisanym na Listę UNESCO. Stąd ruszamy na rejs po rzece Douro, podczas którego podziwiamy konstrukcję sześciu mostów łączących brzegi Porto i Vila Nova de Gaia oraz wspaniałą panoramę miasta.

 

2. Wino i szprot

Nazwa „Porto” kojarzy się nie tylko z miastem, ale również ze słodkim winem. W programie mamy zwiedzanie bodegi, czyli winiarni, gdzie poznajemy historię powstania tego trunku, jego rodzaje i sposób produkcji. Oczywiście jest też degustacja. Jak się okazuje, porto wcale nie musi być bardzo słodkie.

Wiedząc, że będziemy mieć dłuższą przerwę na obiad, już w drodze do winiarni zaglądam do mijanych restauracji i czytam menu, aby wybrać miejsce, gdzie serwuje się prawdziwe lokalne dania. Bo jestem zapobiegliwa i lubię dobre jedzenie. Pizzę i makaron mogę zjeść w dowolnym miejscu na świecie. Tutejszym specjałem są szproty w różnych postaciach, więc zamawiamy grillowane. Są pyszne!

O innym portugalskim przysmaku – Pasteis de Nata – a przy okazji o zwiedzaniu Lizbony przeczytasz tutaj >>> Tramwaj-winda i fontanna, czyli idź własną drogą.

 

3. Księgarnia

Na początku zwiedzania Porto mijamy księgarnię z ponad 115-letnią tradycją, do której wstęp kosztuje 6 euro, a w kolejce trzeba stać dwie godziny. Księgarnia o wyjątkowej architekturze, z pięknymi schodami i witrażami. Podobno. Bo nie byłam w środku.

Ale skąd te tłumy? Czyżby było to aż tak unikalne miejsce? Jedno jest pewne – to nie wygląd księgarni przyciąga zwiedzających. A zatem co?
Otóż, kiedyś ktoś napisał w internecie, że autorka bardzo popularnych powieści dla dzieci, przebywając tutaj, zainspirowała się tym właśnie wnętrzem. Choć osoby, które znają wnętrze księgarni i czytały powieści, nie zauważają podobieństwa.

Rzeczywiście popularna autorka mieszkała w Porto i nawet miała w zwyczaju przesiadywać w księgarni, ale w zupełnie innej księgarni, która znajduje się w innej dzielnicy. O istnieniu tej aktualnie obleganej przez jej fanów nawet nie wiedziała. Sama tak napisała w internecie, dementując wcześniejsze informacje. I co? I nic? Kolejki stoją dalej.
Jak widać fake newsy mają się świetnie. Nawet te zdementowane.

Chce mi się śmiać z tych, którzy płacą czasem i pieniędzmi za… nieprawdę. Ale zaraz przychodzi refleksja: czy mnie nie zdarzyło się coś podobnego?
Czy nie przyjęłam za pewnik, że wino porto jest zawsze bardzo słodkie? Tylko dlatego, że nie znałam innych rodzajów. 
Czy nie założyłam, że w Obidos będzie gorąco? Tylko dlatego, że w Lizbonie był upał.
O tym, jaka pogoda zaskoczyła mnie w Obidos przeczytasz w poprzednim wpisie >>> Katar latem i intuicja.

No właśnie. Chyba każdemu zdarzyło się uwierzyć w niesprawdzoną informację – czasem z lenistwa, czasem z wygody, a czasem z naiwności. 

 

Przemyślenia i wnioski:

  1. Poleganie na niesprawdzonych informacjach może skutkować stratą czasu i pieniędzy – w tym przypadku niewielką, ale zawsze. Zatem… Weryfikuj informacje, źródła i ekspertów, aby uniknąć rozczarowania, kiedy wreszcie odkryjesz prawdę.
  2. Nie wszystko musi być takie, jak byśmy chcieli, czy jak by się wydawało. Wolę prawdę – nawet trudną i nieprzyjemną, niż najpiękniejsze złudzenia. Tylko znając prawdę można podejmować właściwe decyzje.
  3. Również w środowisku pracy warto z dystansem podchodzić do sensacyjnych informacji, rewelacji i plotek, bo powtarzając je i dając im bezkrytycznie wiarę można zaszkodzić sobie i innym.

 

A jakie Ty masz doświadczenia z informacjami z internetu, fake newsami i plotkami?
Napisz w komentarzu. 

Powiązane wpisy

Urlop wypoczynkowy - prawa pracownika i obowiązki pracodawcy

Nawet od bardzo lubianej pracy trzeba czasem odpocząć. Dlatego każdy zatrudniony ma prawo do urlopu i wypoczynku. Jest ono gwarantowane i opisane w Kodeksie pracy, do którego często będę się tutaj odwoływać. Z tego wpisu dowiesz się: jak obliczyć przysługujący Ci urlop wypoczynkowy, jakie są Twoje prawa urlopowe, jakie obowiązki ma pracodawca w związku z urlopem, z czym się wiąże odwołanie urlopu - dla Ciebie i dla pracodawcy. Czytaj dalej >
0

Katar latem i intuicja

Po gorącym dniu w Lizbonie wypijamy wieczorem mocno schłodzone wino zielone (vinho verde) - lokalna specjalność. Ależ ono smakuje po takim intensywnym dniu! Do tego przyjemny chłód w klimatyzowanym pokoju hotelowym. Budzę się wypoczęta i pełna energii, choć pobudka o 6:00. Zaraz po śniadaniu wyruszamy do średniowiecznego Obidos - uroczego miasteczka o średniowiecznej architekturze, otoczonego murami i położonego nieco wyżej. Tam zaskakuje nas pogoda: mżawka i zimny wiatr. Czytaj dalej >
0